Gliwickie Metamorfozy"  Stowarzyszenie na Rzecz Dziedzictwa Kulturowego Gliwic
 

Szlakiem Kanału Kłodnickiego

Kanał Sztolniowy – wycieczka edukacyjna

– ciąg dalszy 1

 
   www.gliwiczanie.pl

 

 

   A przed nami dziki teren. Odkąd spadł śnieg: tylko pies tędy przebiegł.
Ślady psa na śniegu. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Dalej nie da się iść parami.
Gęsiego przez zarośla. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Drogę zagradzają gałęzie.
Gałęzie zagradzające drogę. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Trzeba omijać zwalone drzewa.
Zwalone drzewa. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   A z góry ktoś nas obserwuje.
Bezdomny na skarpie. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Ta okolica ma jednak swoich mieszkańców.
Ślady obozowiska. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Z zarośli wychodzimy wprost na łukowe mosty kolejowe.
Widok na łukowe mosty kolejowe. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Są tu cztery mosty, jeden za drugim, a każdy z nich ma dwa przęsła: jedno nad Bytomką, a drugie nad dawnym kanałem.
Mosty kolejowe z góry. Listopad 2007. Fot.: www.mikicin.com.pl/adams
   Pod przęsłami zbudowanymi dla kanału – prowadzi teraz droga.
Droga w śladzie kanału. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   W środkowych podporach mostów kamiennych widać zamurowane prostokątne wnęki. Są to ślady po przygotowaniach do wysadzenia mostów w okresie powstań śląskich.
Ślady po przygotowaniach do wysadzenia mostów. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   A teraz przerwa – czas na sesję fotograficzną z mostami w tle.
Sesja fotograficzna z mostami w tle. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Tematów można szukać z góry.
Fotografowanie z mostu. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Albo upolować coś ciekawego pod mostem.
Fotografowanie pod mostem. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Przy okazji zauważyliśmy, że intensywnie użytkowany żelazny szlak wiedzie tu nie tylko górą, ale także dołem.
Zbieracze złomu. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Tymczasem nadjeżdża – wypatrywany zarówno z ziemi, jak i z mostów – samochód z gorącym posiłkiem.
Samochód z gorącym posiłkiem. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   W pojemnikach utrzymujących temperaturę – do wyboru: gorący kapuśniaczek i grochówka.
Pojemniki z kapuśniaczkiem i grochówką. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Nieczęsto zdarza się jeść obiad pod mostem. Śmieci oczywiście trafiają do worka.
Konsumpcja pod mostem. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Po smacznym posiłku uśmiechy nie znikają z twarzy – najlepszy moment do zdjęcia grupowego.
Przygotowania do zdjęcia grupowego. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Przechodzimy teraz pod ostatni most.
Przy ostatnim moście. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Stąd rozpościera się widok na miejsce, gdzie Kanał Sztolniowy krzyżował się z Bytomką. Skarpa z prawej strony uświadamia różnicę wysokości, jaką łodziom z węglem pozwalała pokonać dawna pochylnia. Niestety nie pozostały po niej żadne ślady.
Widok na miejsce, w którym Kanał Sztolniowy krzyżował się z Bytomką. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Z góry widok będzie znacznie lepszy. Wchodzimy więc na nasyp.
Wejście na nasyp. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   A stamtąd – na most.
Na moście. Listopad 2007. Fot.: Braciszek
   Kolejnych parę zdjęć i ruszamy dalej wzdłuż linii kolejowej w stronę Zabrza.
Wycieczka rusza w stronę Zabrza. Listopad 2007. Fot.: Braciszek