„Gliwickie Metamorfozy"  Stowarzyszenie na Rzecz Dziedzictwa Kulturowego Gliwic
 

Dzielnice Gliwic Stare Gliwice

Jadwiga Markowa

     
   www.gliwiczanie.pl

       

   W 2009 roku minęła 70 rocznica tragicznej śmierci Jadwigi Markowej, urodzonej w Starych Gliwicach polskiej patriotki aktywnie działającej na rzecz przyłączenia Górnego Śląska do Polski. Osoba ta została niemal zupełnie zapomniana w swojej rodzinnej miejscowości. Rocznica jest znakomitą okazją do przywrócenia lokalnej społeczności pamięci, na którą niewątpliwie zasługuje ta wspaniała postać. W 2010 roku dyrekcja, nauczyciele, rodzice oraz uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 13 w Gliwicach postanowili upamiętnić tę postać tablicą pamiątkową. 

   Jadwiga Markowa urodziła się 15 września 1885 roku w Starych Gliwicach w rodzinie Jana Gryczmana i Marty z domu Strzewiczek. Rodzina mieszkała w nieistniejącym już dziś domu przy ul. Kozielskiej. Dom znajdował się tuż za budynkiem dzisiejszej restauracji Puszta. Była to typowa robotnicza rodzina, ojciec Jadwigi pracował jako suwnicowy w hucie „Hermina” w Łabędach, mama opiekowała się domem. Jadwigę wychowywano w atmosferze silnego przywiązania do kultury i języka polskiego. Czytać i pisać po polsku uczyła się w domu pod okiem mamy ze starego katolickiego modlitewnika. Od mamy także przyswoiła sobie znajomość polskich piosenek i obyczajów [1]. Do szkoły w Starych Gliwicach uczęszczała w latach 1891–1899. W tym na naukę religii, jedynego przedmiotu nauczanego wówczas po polsku. 

   Po ukończeniu szkoły Jadwiga podjęła pracę w hucie „Hermina” w Łabędach, pomagając jednocześnie matce w gospodarstwie domowym. Działa także w Towarzystwie Śpiewaczym „Harmonia” i Towarzystwie Polek w Gliwicach [2]. Już wtedy organizowała pielgrzymki do Piekar, Częstochowy, na Górę św. Anny. Pielgrzymując do Częstochowy przywiozła  książkę „Obrazki świąteczne Kościoła rzymsko-katolickiego” Beyerlego z 1900 roku, w której zapisywała dane rodziców i bliskich osób. Z tą książką nie rozstawała się. Ma ją przy sobie na okolicznościowych zdjęciach. Organizacja pielgrzymek stała się jej późniejszą specjalnością a zdjęcia z pielgrzymek zdobiły ściany mieszkania [3]. 

   W 1904 roku wyszła za mąż za Wincentego Marka, pracownika huty „Hermina”, działacza polskiego i robotniczego pochodzącego z Kozłowa koło Gliwic. W 1909 roku zamieszkali w nowym domu wybudowanym przy ul. Kozielskiej.

   W 1914 roku Jadwiga i Wincenty Markowie przeprowadzili się do centrum Gliwic. Nie mieli własnych dzieci, zaadoptowali siostrzenicę Wincentego Annę Garus, której matka zmarła przy porodzie [4]. Wychowywali ją w atmosferze przepojonej polskością. Mała Ania deklamowała wiersze polskich poetów na wieczornicach, przebrana przez mamę w strój krakowski. Świętując 3 Maja, pozostawała z rodzicami w domu nie idąc do szkoły w tym dniu.

   Markowie razem z dr Wincentym Styczyńskim i działaczką Anielą Stępniewiczową organizowali Towarzystwo Polek. Od 1920 roku Jadwiga działała w Polskim Komitecie Plebiscytowym w Gliwicach kierowanym przez Feliksa Orlickiego mieszczącym się przy ul. Zwycięstwa 59. Warto przy okazji przytoczyć wyniki plebiscytu w Starych Gliwicach. Uprawnionych do głosowania było 636 osób, za przyłączeniem do Polski głosowało 447, za Niemcami 183 osób [5]. Podczas III powstania śląskiego Jadwiga służyła w 4 pułku gliwickim dowodzonym przez Stanisława Mastalerza, gdzie prowadziła kuchnię powstańczą. Decyzja Rady Ambasadorów z 20 X 1921 r. o ostatecznym podziale Górnego Śląska spowodowała przyłączenie Gliwic do Niemiec. Dla rodziny Marków decyzja ta miała poważne konsekwencje. Zaangażowanie w akcję plebiscytową i powstanie spowodowało, że rodzina stała się celem ataków niemieckich bojówek. Wybijano szyby w mieszkaniu Marków, Wincenty Marek został ciężko pobity. W tej sytuacji w 1922 roku rodzina postanowiła przeprowadzić się na polską stronę. Zamieszkali w Nowym Bytomiu dzisiejszej dzielnicy Rudy Śląskiej przy ul. Czarnoleskiej 4.  

   W nowym miejscu Jadwiga od razu rozpoczęła aktywną działalność społeczną. Założyła koło Uchodźców Polskich, a przy nim Towarzystwo Polek (zrzeszające kobiety zamężne), oraz Towarzystwo Młodych Polek (zrzeszające kobiety niezamężne). Zdolności organizacyjne Jadwigi sprawiły, że Towarzystwo Polek liczyło ponad 1000 osób. Zainicjowała w Nowym Bytomiu harcerstwo, będąc później czynnym członkiem Koła Przyjaciół Harcerstwa [6]. Założyła stołówkę dla bezrobotnych oraz opiekowała się biednymi i wielodzietnymi rodzinami. Często potrafiła zorganizować pracę dla potrzebujących osób w pobliskiej hucie „Pokój” [7].   

   Jadwiga Markowa będąc radną w Miejskiej Radzie Narodowej, starała się pomagać szczególnie tym najbardziej potrzebującym. Założyła ochronkę dla dzieci, prowadziła kursy kroju, szycia i gotowania. Urządzała przedstawienia, wieczorki, „babskie combry”, imprezy rocznicowe oraz uczyła pieśni i modlitw. Corocznie pielgrzymowała do Piekar, Częstochowy i na Górę św. Anny.

   W polityce była zwolenniczką Józefa Piłsudskiego, brała udział w jego uroczystym pogrzebie [8]. Za swoją aktywność społeczną została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi. Nadanego jej później Złotego Krzyża Zasługi nie odebrała z powodu agresji hitlerowskiej Niemiec na Polskę.

   Gdy wybuchła wojna ponownie zaangażowała się w działalność, z której była znana z czasów powstań. Przygotowywała posiłki i kawę dla oddziałów samoobrony i wojska. Jeszcze w nocy z 3 na 4 września wydawała ostatnie posiłki dla walczących. 6 września 1939 roku do mieszkania Marków wtargnęli członkowie Freikorpsu, szukając ukrytej broni. Broni nie znaleziono, ale odkryto sztandar Towarzystwa Polek z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej i orłem polskim. Jadwiga została aresztowana. Poniżana, niekompletnie ubrana, boso była prowadzona z sztandarem w futerale w ręku. Zaprowadzono ją do piwnic Starej Apteki w Nowym Bytomiu, gdzie urządzono tymczasowe więzienie. Sztandar publicznie spalono na podwórzu apteki. Jadwiga Markowa podczas przesłuchań była okrutnie torturowana, z powodu licznych obrażeń, zmarła [9].

   Prowadzone po wojnie śledztwo doprowadziło do zbrodniarza, który torturował i zabił Jadwigę. Był nim Egon Schaffranietz, znany w Nowym Bytomiu działacz niemiecki. Po wojnie został odnaleziony i przekazany stronie polskiej. Po procesie został skazany za zbrodnie na byłych powstańcach na karę śmierci. Długo nie było wiadomo co Niemcy uczynili z ciałem zmarłej Jadwigi. Dopiero 9 września 1945 r. znaleziono jej ciało pod płotem ogrodu domu kultury huty „Pokój”. Jej ciało było owinięte w płaszcz żołnierski i rzucone do dołu. Do znalezienia zwłok przyczynił się pies Wincentego Marka. Pogrzeb odbył się 15 września 1945 roku. Jadwiga Markowa pochowana została w masowym grobie, w którym spoczywają m.in. Piotr Niedurny i powstańcy śląscy. W miejscu znalezienia ciała, 28 lipca 1946 roku umieszczono tablicę pamiątkową, a ulica przy której się znajduje uzyskała patronkę w osobie Jadwigi Markowej [10].

   Dnia 15 września każdego roku uczniowie ZSZ huty „Pokój” w Nowym Bytomiu organizują uroczysty apel pod pomnikiem, gdzie została pogrzebana w 1939 roku. Wnuczka Jadwigi Markowej, Helena Chotycka, wraz z dyrektorem szkoły składają kwiaty i zapalają znicz. Uczniowie I klasy w tym miejscu składają uroczyste ślubowanie i recytują ulubioną pieśń Jadwigi Markowej:

 

 Jak długo w sercach naszych

ojczysta miłość tkwi,

jak długo w sercach naszych

choć kropla polskiej krwi,

stać będzie kraj nasz cały,

stał będzie Piastów gród,

zwycięży Orzeł Biały,

zwycięży Polski lud [11].

 

 

 

Tekst: Sławomir Rzepa

 

Materiały źródłowe:

[1] J.S. Dworak, Maszynopis poświęcony Jadwidze Markowej, Muzeum Ruda Śląska.

[2] J. Górecki, Nowy Bytom i jego mieszkańcy sprzed lat, Ruda Śląska – Nowy Bytom 2001, s.197, [7] s.198, [8] s.199, [9] s.200-201, [11] s.202

[3] J. Górecki, Parafia św. Pawła w Nowym Bytomiu, Ruda Śląska 1991, s. 57

[4] W Pana Dworakowym rudzkim kalejdoskopie historycznym, red. Jerzy Horwat, Ruda Śląska 1994,s.107

[5] Encyklopedia Powstań Śląskich red. Franciszek Hawranek. Opole 1982, s.702

[6] B. Kopiec, Ruda Śląska – zarys dziejów, Część II, Ruda Śląska 2007, s.43, [10] s.44 

 

http://markowazsp.prv.pl/

 

Zdjęcia archiwalne: 

http://www.zso13.gliwice.pl/

http://markowazsp.prv.pl/  

zbiór rodziny Matuszewskich

 

Zdjęcia współczesne: Sławomir Rzepa

 

Opracowanie: Małgorzata Malanowicz