Gliwickie Metamorfozy"  Stowarzyszenie na Rzecz Dziedzictwa Kulturowego Gliwic

 

Historia kamienicy przy ulicy Dolnych Wałów 13  

- ciąg dalszy

 

    www.gliwiczanie.pl

 

 

       Na pierwszym piętrze było 6 pokoi do wynajęcia, na drugim o dwa więcej, na trzecim tylko trzy, przeznaczone dla bardzo skromnych gości, pokoje dla personelu i podręczne składy.

        Na podwórzu od strony dzisiejszego placu Inwalidów stał nieduży budynek, w którym były pomieszczenia dla woźniców, stajnie, a obok drugi wjazd na podwórze.

        

      Mimo korzystnego usytuowania budynku w centrum miasta, właściciel C. Beckert borykał się z poważnymi kłopotami finansowymi, tak że w 1904 hotel został sprzedany na licytacji za pokaźną sumę 265.000 marek, z czego 60.000 pozostało na hipotece.
Nabywcą został Franz Gurski, który już w następnym roku odsprzedał go Bertoldowi Schreiberowi.
Temu drugiemu hotel zawdzięcza okres największej prosperity. W reklamach prasowych polecany był przede wszystkim ludziom interesu.

      W 1912 r. obiekt został gruntownie odnowiony i częściowo na nowo wyposażony m. in. w nowoczesny bilard francuski. W hotelowej piwiarni był wyszynk kilku gatunków piwa - tyskiego, pilzneńskiego i kulmbacherskiego.
W 1914 r. dzierżawcą hotelu został Edward Watzel.

      

     Kres działalności hotelu przyniosła ujawniona tu wielka afera przemytnicza, którą szczegółowo opisuje w kilku numerach "Dziennik Śląski". We wrześniu 1921 r. w hotelu zamieszkał kupiec Edward Rusin ze Szczygłowic. Po kilku dniach dostarczono mu cztery pokaźnych rozmiarów skrzynie. Zaniepokojony niezwykłą przesyłką właściciel zawiadomił policję plebiscytową. Rewizja odkryła, że w owych skrzyniach znajdowało się 40.000 naboi. Kupca aresztowano. Po kilku dniach wieczorem patrol wojskowy ponownie niespodziewanie pojawił się w hotelu, aresztując dalszych pięć osób zamieszanych w aferę. Kolejna drobiazgowa rewizja całego budynku od piwnic po strych znalazła duże ilości naboi i broni palnej ukrytej w różnych jego. zakamarkach.
Hotel zastał natychmiast zamknięty, a właściciel aresztowany i pozbawiany koncesji.

    Po kilkunastu miesiącach w 1922 r. w opuszczonym obiekcie urządzono hotel „Deutsches Haus” jako że jego poprzednia siedziba na gliwickim rynku została zlikwidowana w 1921r po odnalezieniu tam sprzętu do produkcji fałszywych dokumentów dla potrzeb Niemieckiego Komitetu Plebiscytowego.

     Gliwicka księga adresowa z 1924 r. podaje, że hotel "Deutsches Haus" znajduje się jeszcze przy ulicy Dolnych Wałów 13, w miejscu zlikwidowanego hotelu "Zur Post".
     Mimo starań kolejnego właściciela Wilhelma Lopotscha stopniowo następował powolny zmierzch hotelu, spychanego w cień przez inne placówki. Był niewielki, obliczony jedynie na 30 osób.
Wprawdzie odbywały się w nim nadal koncerty i imprezy patriotyczne , niemniej poprzedniej rangi hotel już nie odzyskał. Po raz ostatni notuje go książka telefoniczna z 1942 r.
Istniał przypuszczalnie do stycznia 1945 r.

Po wojnie, wg. Informatora Giwickiego z roku 1945 w budynku mieścił się jeden z urzędów miejskich

     A potem, aż do mniej więcej lat 80 XX w, funkcjonowała w pomieszczeniach dawnej restauracji hotelowej, jadłodajnia miejska serwująca abonamentowe obiady dla Gliwiczan.
W latach 70 miałem okazję wielokrotnie korzystać z jej usług, lecz nie pamiętam niestety żadnych bliższych szczegółów.
     Pozostałe pomieszczenia hotelowe zostały przeznaczone na mieszkania.
     Parterowe pomieszczenia powróciły do swej pierwotnej funkcji i udzieliły gościny nowoczesnej
restauracji .

 

 

Materiały źródłowe:

-fragmenty artykułu Małgorzaty Kaganiec "Hotele gliwickie do 1945 r." - Rocznik Muzeum XVII,
-wycinek mapki pochodzący z książki Damiana Recława "Gliwice w starej fotografii" .

 

Autor: Marian Jabłoński

 

Gliwice....

porozmawiaj na FORUM