|
Stan w jakim dziś znajduje się Cmentarz Hutniczy wystawia fatalne świadectwo
nie tylko fatalnej dzielnicy. Zastanówmy
się proszę co można zrobić –
bo że „miasto” nie ma pieniędzy
–
to nic nowego.
Większość z tego co się stało –
już się nie odstanie. Rozkradzione
żeliwne nagrobki nie wrócą na swoje miejsce, porozbijane kamienie też,
ale to wciąż jest miejsce spoczynku, które wymaga szacunku.
Mam następujące propozycje:
–
w miejscu ukradzionego ogrodzenia (słupki są) posadzić np szybko rosnące,
może
kolczaste pnącze
–
wyciąć część bluszczu zarastającego „alejki” i wysypać
je żwirem
–
równolegle zebrać jak najwięcej wiadomości o tym kogo tam pochowano
(w wersji maksimum odtworzyć plan cmentarza) i umieścić betonowe tablice
–
przy wejściu umieścić (no to –
to już może jedynie Urząd) tablicę
informującą o historii
obiektu
–
dobrze by było w niedostępnym miejscu na sąsiadującej ścianie umieścić
oświetlenie.
meg |