"Gliwickie Metamorfozy" - Stowarzyszenie na Rzecz Dziedzictwa Kulturowego Gliwic
 

BABIE LATO Z WĘDROWCEM

"Rzeźby i pomniki"

 

 
   www.gliwiczanie.pl

 

 

W ramach Babiego lata z Wędrowcem w sobotę 12-go września odbyła się wycieczka rowerowa szlakiem rzeźb i pomników, prowadzona przez naszego niezastąpionego specjalistę od tych tematów - Marka Klimurczyka.

Trasę rozpoczynamy na parkingu przy Centrum Biurowym "KOPERNIK" - ul. Toszecka 101

                   
Gdzie zaczynam od razu od rzeźby Stanisława Słodowego stanowiącej część tryptyku "Macierzyństwo" eksponowanego na skwerze Doncaster

W podobnej formie rzeźba, lecz kuta w żelazie eksponowana była plenerze na IX Międzynarodowej Wystawie Rzeźby w Legnano Castellanza koło Mediolanu.

 

potem przechodzimy na drugą stronę Toszeckiej przez przejście bliżej McDonalda i dróżką obok restauracji udamy się na ścieżki Lasu Łabędzkiego obejrzeć pozostałości

Cmentarza Cholerycznego

 
 

To miejsce w Lesie Łabędzkim zwane jest "cmentarzem cholerycznym". Jest to określenie niezbyt ścisłe. Zmarłych na epidemię chowano w wykopanym z dala od siedzib ludzkich dole po prostu w wspólnej mogile. Po jakimś czasie na zasypanym grobie postawiono kapliczkę z tablicą i nazwiskiem właściciela terenu – hrabiego Welczka. Właściwie powinno się to miejsce nazywać "wspólny grób ofiar cholery", a nie "cmentarz". Welczek ofiarował teren na ów cmentarz w okresie zarazy 1831 roku i następnych latach. Być może też właśnie tutaj chowano zmarłych podczas wcześniejszych epidemii - w latach 1634/35 w czasie wojny 30-letniej zmarło kilkuset mieszkańców miasta w wyniku zarazy. Bogusław Tracz podaje, że była to czarna ospa, inna literatura wspomina o dżumie lub cholerze. Nie pochowano ich na cmentarzu obok innych, ale daleko za miastem. Zaraza powróciła w 1644 roku.

potem ruszamy Lasem Łabędzkim w stronę wylotu ul. Jałowcowej i skrajem lasu, mijając wyloty ulic Cieszyńskiej i Czereśniowej, docieramy do ul. Granicznej (tak, to tu niegdyś były klimatyczne ruiny starej strzelnicy...), którą udajemy się w kierunku północnym, czyli skręcamy w lewo. Po osiągnięciu ul. Rogozińskiego skręcamy w prawo i dojeżdżamy do ul. Tarnogórskiej, dalej ta ulica zmienia nazwę na Elsnera. Po chwili dojeżdżamy do kapliczki na rogu Elsnera i Kurpiowskiej. Tu oglądamy pierwszą na trasie

Cholerasäule, czyli Kolumnę Choleryczną zwaną również Wieżą Przeciwpomorową

 
 
Kurpiowską ruszamy w prawo w stronę Tarnogórskiej zatrzymując się na łuku drogi przy

Żernickim Pomniku Poległych

 
 

Pomimo, że odsłonięto go w dniu 01.08.1926 jest on z Pomników Poległych najstarszy, gdyż powstał w pracowni gliwickiego rzeźbiarza Paula Rosego już w 1919 roku z przeznaczeniem do postawienia w Tarnowskich Górach. Przyłączenie tego miasta do Polski sprawiło jednak, że obelisk utknął w magazynie twórcy, aż zdecydowano go postawić w miejscu, w którym znajduje się do dziś. Po odnowieniu w ostatnich latach uzupełniono pomnik o tablicę upamiętniającą ofiary II Wojny Światowej i w tej chwili jest to pomnik poległych w obydwu wojnach.  Materiał: piaskowiec z Gór Stołowych.

Osiągnąwszy Tarnogórską ruszamy w stronę centrum miasta drogą rowerową aż do zabudowań Radiostacji
 
 
Tu słuchamy o Tablicy pamiątkowej autorstwa Krzysztofa Nitscha - Kompozycja rzeźbiarska odsłonięta podczas uroczystości rocznicowych zakończenia II Wojny Światowej w 1995 roku. Oraz o dwóch elemenach rzeźbiarskich autorstwa (rzekomo) Hannsa Breitenbacha Informacja o autorstwie znajduje się w książce "Provokado" Andrzeja Jarczewskiego wydanej w 2008 roku przez Muzeum w Gliwicach. Dotyczy to dekoracji masztu z piaskowca w formie dębowych liści i postaci płaskorzeźbionej nad wejściem, nazywanej przez autora "Zenderkiem". Po zweryfikowaniu u autora pozostawiam to jedynie jako ciekawostkę - maszt okazał się być odlewem z (prawdopodobnie, bo gruba warstwa farby utrudnia sprawdzenie) żeliwa, a figura nad drzwiami nie jest pełnoplastyczną postacią i nie ma żadnych podstaw by wiązać ją z Breitenbachem.
Następnie przejeżdżamy na ul. Bieńka by podziwiać....
 
 
tablicę pamiątkową poświęconą Horstowi Bienkowi autorstwa Stanisława Słodowego i Adama Styrylskiego. Pierwszą tablicę odsłonięto 21. stycznia 1994 roku, fundowało ją TPZG. Po kradzieży przez złomiarzy odsłonięto 1 grudnia 2005, podczas kilkudniowych uroczystosci związanych z 15-tą rocznicą śmierci pisarza, kolejną jej wersję z nieco zmienionym liternictwem.
Następnie wstępujemy na Cmentarz Lipowy gdzie  przyglądamy się pomnikowi na części cmentarza wydzielonej pod groby poległych z rzeźbą kobiety Hannsa Breitenbacha
 
 
Cmentarz Poległych i zmarłych w trakcie działań wojennych: zamysł - wrzesień 1914, 10 października 1914 roku uchwała dot. miejsca na kwaterę na Cmentarzu Lipowym (Cmentarz Chwały), 21 grudnia 1914 uchwała Rady Miejskiej, pierwszy pochówek 28 grudnia 1914, luty 1916 poszerzenie obszaru, 1919 rok - nowe, jednolite żelazne krzyże i jednolita roślinność Spoczęli żołnierze: 197 niemieckich, 230 rosyjskich, 16 rumuńskich, 6 włoskich, 5 francuskich, 2 serbskich, 1 angielski oraz 9 bojowników Selbstschutzu z czasów Powstań Śląskich. wg wyznań: 273 katolików, 72 ewangelików, 20 grekokatolików, 44 prawosławnych, 5 mahometan i 1 żyd. Żołnierze francuscy, brytyjscy i włoscy zostali po wojnie ekshumowani i przeniesieni na centralne cmentarze urządzone na Śląsku głównie we Wrocławiu. Pomnik odsłonięto 1 listopada 1927 roku o 11:00. Projektantami pomnika byli radca Karl Schabik i architekt Hans Sattler, zaś wykonawcą rzeźby kobiety był Hanns Breitenbach.
oraz

pomnikowi na mogile zbiorowej dzieci tragicznie zmarłych podczas pożaru kina autorstwa Paula Ondruscha.

 
 

Pomnik projektu Paula Ondruscha z Głubczyc odsłonięty w 1922 roku znajduje się na grobie 54 z 76 dzieci które poniosło śmierć w wyniku tragedii w kinie Capitol w Gliwicach w marcu 1919 roku. Wybuchł tam w trakcie przedstawienia dla dzieci niewielki pożar, który wkrótce ugaszono, jednak panika jaka wybuchła na sali oraz niefortunne zamknięcie na klucz wyjścia z kina doprowadziły do tego, że tak wielka liczba ofiar powstała w wyniku... stratowania i uduszenia się nawzajem przed zamkniętymi drzwiami... Budynek kina znajdował się na skwerze Mickiewicza. Tam gdzie obecnie stoi jego pomnik.

 
Spod Cmentarza Lipowego dostajemy się pod Szkołę Podstawową nr 6 na rogu ul. Tarnogórskiej i ul. Świętego Marka Przed szkołą stoi  pomnik patrona szkoły, Adama Mickiewicza, autorstwa Krzysztofa Nitscha Odlany w 1973 roku. Nie bardzo można się tam zatrzymać, więc rzucamy okiem i jedziemy dalej. To samo z rzeźbą  przedstawiającą Św. Jerzego z pokonanym smokiem autorstwa Hannsa Breitenbacha na rogu Toszeckiej i Świętej Małgorzaty -  nie możemy zablokować wąziutkiego chodnika, więc zadzierając głowy na rzeźbę gnamy dalej.
Udajemysię ulicą Dziewanny w kierunku północnym by za budynkiem nr 13 wjechać na podwórko ograniczone budynkami należącymi do Dziewanny, Mastalerza, Świętojańskiej i Cechowej. Tam zrobiliśmy  krótki postój i posłuchaliśmy opowieści o dawnej fontanny z "Gęsiarką" autorstwa Hannsa Breitenbacha
 
 

Po fontannie z 1933 roku nie ma śladu. Nie ma też żadnych pozostałości po cmentarzu w miejscu Skweru Nacka. Do poszukiwań pozostałości po cmentarzu skłoniło mnie opracowanie Jacka Schmidta, który nie potrafił znaleźć żadnych śladów po ekshumacjach w tym miejscu. Jako dowód istnienia cmentarza po wojnie podaje się zaznaczenie go na pierwszym wydanym po tzw. "wyzwoleniu" polskojęzycznym planie miasta. Okazuje się jednak, ze plan ten został wydrukowany z matryc niemieckich i poprawiono tylko na nim nazwy ulic i miejsc z niemieckiego na polski. W niektórych miejscach są nawet ślady po usuniętych literach. Stąd faktycznie można przyjąć wersję usłyszaną od uczestników wycieczki (w 2019 r.) jakoby cmentarz został zlikwidowany tam jeszcze przez Niemców i wybudowano tam schrony. Skądinąd osoby mnie informujące nie były w takim wieku, by mogły pamiętać to, że nie było tam już w 1945 roku cmentarza. Cmentarz poświęcono w marcu 1843 roku a część katolicką zamknięto w grudniu 1899 roku, ewangelicką około 10 lat później.

Również już nie obejrzymy 15. tablicy upamiętniającej Jerzego Ziętka autorstwa znanego medaliera Edwarda Gorola Tablicę ze sjenitu "Przedborowa" (wym. 800x600 mm) wykonaną w Piławskich Zakładach Kamienia Budowlanego odsłonięto 9. czerwca 1989 roku. Medalion o średnicy 210 mm odlany został z brązu. Całość projektował znany katowicki medalier Edward Gorol. Na medalionie jest jego charakterystyczna sygnatura. Tablicę ufundowało Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Gliwickiej (w czasie odsłaniania nosiło nazwę Towarzystwo Przyjaciół Gliwic, obecnie: Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gliwickiej). Usunięta haniebnie przez dyrekcję szkoły, po 2016 roku, spoczywa w piwnicy szkoły.

Następnie podjeżdżamy pod kościół św. Bartłomieja, tzw. "Nowy", obejrzeć Pomnik Poległych w Szobiszowicach przy ul. Bernardyńskiej Wykonany wg proj. Karla Schabika. Odsłonięty 18.07.1926. Zachowany w dość dobrym stanie – nie skuwano niemieckojęzycznych napisów ale starano się je zacementować. Na szczęście nieudolnie. Sztuczny granit.
 
 
Stamtąd ruszyliśmy na Cmentarz Centralny.
 
 
pomnik na zbiorowej mogile ofiar Marszu Śmierci. Ten jest autorstwa Małgorzaty Malanowicz. Korzystając z tego, że znamy dobrze autorkę projektu pomnika (robimy razem dosyć dziwne, choć poważne rzeczy) poprosiliśmy ją o kilka słów o monumencie. Posłuchajmy: "... Wbrew rozpowszechnionej opinii nie są to zbiorowe mogiły więźniów gliwickich obozów pracy przymusowej. W tych ośmiu zbiorowych mogiłach spoczywa kilkuset (dokładna liczba trudna jest do określenia) więźniów zabitych przez konwojentów podczas pieszej ewakuacji obozu oświęcimskiego na odcinku trasy z Rybnika do Raciborza. Początkowo pochowani byli w różnych przypadkowych miejscach tam gdzie zginęli. Po wojnie zostali przeniesieni do Gliwic.    Myślą przewodnią projektu jest motyw drogi, która była miejscem kaźni pochowanych tu osób. Osią założenia jest brukowana droga rozpoczynająca się tablicą informacyjną o genezie grobów, do niej, od alejek cmentarza prowadzą 4 kręte dróżki. Wzdłuż dróg, jak konwojenci, z rzadka rozmieszczone pionowe kolumny żywotników. Wszystkie ścieżki zbiegają się z różnych kierunków w jedno miejsce i urywają nagle jako symbol przerwanej drogi życia przed poszarpaną ceglaną ścianą z tablicą pamiątkową. Ściana ta pełni również funkcje "praktyczne" –  po pierwsze teren od kaplicy ku pomnikowi opada lekko w dół, co powoduje, że istniejąca dotychczas tablica „ginęła”, po drugie w tle, na osi założenia widoczny jest ruch samochodowy, co z pewnością zakłóca możliwość skupienia w tym miejscu pamięci. Tablica pamiątkowa oprócz napisu zawiera znak czerwonego trójkąta – wyróżnik więźniów politycznych......" Pomnik odsłonięto w kwietniu 2007 roku.
 
 
Następnie ruszamy obejrzeć Pomnik ofiar I Wojny Światowej w Starych Gliwicach. Odsłonięty 9. sierpnia 1925 roku - wg daty odsłonięcia jest to najstarszy z zachowanych pomnik poległych, jednak starszy wiekiem jest wspomniany wcześniej w Żernikach. Projektował radca Bahlsen z Bytomia. Sztuczny kamień.
 
 
Następnie polnymi drogami wyruszamy do Ostropy, gdzie mieliśmy do obejrzenia aż dwie wieże choleryczne - na wjeździe i wyjeździe ze wsi, oraz pomnik ofiar I wojny.
 
 
Wież cholerycznych na zdjęciach nie mam, bo rączki mi się cokolwiek z wysiłku trzęsły...... Dlatego widzimy tylko pomnik. Odsłonięty w dniu 17. lub 18. września 1927 roku pozostał w prawie niezmienionej postaci – w dolnej części pomnika widać ocalały fragment jednej z trzech oryginalnych tablic z nazwiskami poległych.
 
Zasuwamy do Wójtowej Wsi, pod kościół św. Antoniego, gdzie stoi Pomnik Poległych w Wójtowej Wsi z rzeźbą Św. Jerzego walczącego ze smokiem autorstwa Hannsa Breitenbacha
 
 

Zaprojektowany przez Karla Schabika (koncepcja), a wykonany przez rzeźbiarza Hannesa Breitenbacha został odsłonięty 21. czerwca 1931 roku. Wapień muszlowy.


W tym miejscu, z powodu nadspodziewanie szybkiego upływu czasu, Wasza sprawozdawczyni opuściła wycieczkę udając się w domowe pielesze, a najwytrwalsi pojechali dalej, bo pozostały do omówienia oraz (niektóre tylko) obejrzenia następujące obiekty:

- nieistniejąca tablica pamiątkowa poświęconą generałowi Leonowi Berbeckiemu wykonana techniką sgraffito przez Franciszka Stefana Maurera

Umieszczona na ścianie budynku przy ul. Puszkina 41 (róg ul. Mickiewicza), w którym Leon Berbecki mieszkał w latach 1946-1963. Uroczyste odsłonięcie nastąpiło o godz. 11.30 w sobotę, 12-go listopada 2005 r. Juz w maju 2012 roku na Google Street View widać ślad po usuniętej tablicy, obecnie ściana jest docieplona, wszelki ślad zniknął.

Kawałek dalej ulicą Mickiewicza stoi narożny budynek Norwida nr 1. Tu mieszkał i miał pracownię profesor Maurer. Tu na ścianie budynku widać kolejną tablicę wykonaną techniką sgraffito - tym razem poświęconą patronowi ulicy: Cyprianowi Kamilowi Norwidowi. Były tu również, nad wejściem, sympatyczne sarenki wykonane tą samą techniką, niestety ślad po nich zaginął...

Jest to dom, w którym Prof. Maurer spędził większość dojrzałego życia. Warto to upamiętnić...

 - Cmentarz Żołnierzy Radzieckich, który sam w sobie stanowi założenie pomnikowe.

Cmentarz ten utworzono w 1951 roku. Przeniesiono tu ekshumowane zwłoki żołnierzy z większych i mniejszych cmentarzy rozsianych po terenie miasta. Największym z nich był cmentarz z 1947 roku na obecnym Placu Mickiewicza, który pełnił funkcję obiektu prowizorycznego. Właściwym obiektem stał się właśnie ten z rozmachem zaprojektowany cmentarz-pomnik. Oprócz ogromnej ilości pojedynczych grobów znajduje się tutaj pomnik wdzięczności i kilka mogił zbiorowych.

Na cmentarzu obejrzeć można ciekawy

 - pomnik “Chrystus na Golgocie” w formie krzyża autorstwa rosyjskiego rzeźbiarza Wieczesława Kłykowa.

Inicjatorem ustawienia tu krzyża był ojciec Andriej Łazariew, kapłan Kościoła Prawosławnego z Archidiecezji Moskiewskiej, choć ważną rolę w sprowadzeniu krzyża na Cmentarz Żołnierzy Radzieckich ma stowarzyszenie „Familia”, z prezesem Andrzejem May-Majewskim na czele. Rzeźba swoim stylem nawiązuje do czasów sprzed podziału Kościoła na Wschodni i Zachodni. Jego autorem jest nieżyjący już rosyjski rzeźbiarz Wieczesław Kłykow. Uroczystego poświęcenia dokonano 15. listopada 2009 roku.

- rzeźba z cyklu „Nasza Ojczyzna – Przejście” autorstwa Krzysztofa Nitscha.

Odsłoniętą w samo południe 20. czerwca 2016 roku.
W tym samym miejscu stał pomnik odsłonięty 8. lipca 1913 roku poświęcony stuleciu istnienia 22-go Pułku Piechoty im feldmarszałka Keitha. Plakieta na pomniku była dziełem Fritza Reißnera. Zlikwidowany po 1945 roku.

- na narożu budynku nr 28, gdzie mieszkał w latach 1949 - 1968 Tadeusz Różewicz można podziwiać
wykwintną w formie tablicę pamiątkową poświęconą temu poecie autorstwa Krzysztofa Nitscha.

Odsłonięta 9. października 2015 roku tablica przygotowana była przez dyrekcję Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 11 w Gliwicach już w 2013 roku, lecz do odsłonięcia jej nie doszło, gdyż sprzeciwił się temu sam pisarz. Dopiero po jego śmierci zarówno wspomniana szkoła jak i katowicki oddział Stowarzyszenia Pisarzy Polskich wnioskowały o przeniesienie tablicy z auli "V-ki" na właściwe miejsce. Rada Miasta zaopiniowała wniosek pozytywnie.

 
Mam nadzieję, że wszystkim uczestnikom wycieczka się spodobała, jakkolwiek ja osobiście mam tylko jedno zastrzeżenie - mianowicie kierunek wycieczki powinien być dokładnie odwrotny - zaczynać się w Ostropie, która jest najwyżej położoną częścią Gliwic, i zjeżdżać w dół, w kolejności dowolnej. Przy takiej kolejności jaką nam zaproponowano, z każdym kilometrem i z każdą upływającą godziną, coraz bardziej zmęczeni musieliśmy pedałować wciąż pod górę, i to czasami dość ostro..... Ale warto było......

 

masz uwagi ? - napisz:  gliwickie_metamorfozy@op.pl