|
Korzystając z przerwy w deszczu zainaugurowałam
mój sezon rowerowy – pojechałam do ogródka Małgosi,
gdzie przez pół godziny łaziłam na czworaka
ugniatając trawę i inne roślinki w celu zrobienia
ciekawych ujęć. Tak wygląda ten tajemniczy ogród z
bardzo bliska: |